Przeglądasz archiwum 2013.
Wyświetlam 1 - 5 z 24 notek

Jestem monotematyczna…o zmianach.

  • Napisane 16 grudnia 2013 o 12:51

Ciągle o tym samym piszę, aż szczerze napisawszy nie chce mi się prowadzić tego bloga….Ja nie wiem jak to się dzieje…Jak studiowałam, miałam praktyki, żyłam zupełnie czym innym,mam wrażenie, jakby tamto życie nie dotyczyło mnie. Posty moim zdaniem były bardziej urozmaicone, pewnie dlatego że moje życie było zupełnie inne. Po urodzeniu dziecka mam wrażenie, że tamto odeszło i nigdy nie wróci.

O sprawach osobistych nie będę pisać, bo jak to w małżeństwie bywa raz jest pod górkę, raz z górki.  Nasze małżeństwo nie jest idealne (a jakie jest?).  Każdy z nas ma jakieś niedoskonałości, mankamenty z którymi musi się mierzyć na co dzień. Nie będę pisać o tym, że M nie pomaga mi przy dziecku, bo tak nie jest. Nie wymiguje się, nie ucieka od obowiązków, a wręcz odwrotnie. Nie licytujemy się, bo ja to robiłem wczoraj/w zeszłym tygodniu/w zeszłym roku…

Podzieliliśmy się sprawiedliwie obowiązkami, on kąpie codziennie, karmimy na zmianę, w nocy tak samo. Ja prowadzę dom, on mi ułatwia robotę, zabawiając małego…

Widzicie..i znowu wszystko sprowadza się do dziecka…ehh…Brak mi kreatywności, brak mi wyjścia do ludzi, czasami brak mi „tamtej inności”,spraw, które związane były tylko ze mną, z wydarzeniami dotyczącymi tylko mnie. Nie nas, nie syna, ale tylko mnie. Czasami brak mi tego, że na pytanie; ” co u ciebie?” mogę jedynie odpowiedzieć: „stara bida, dom, dziecko,dom” :) Ehh, trochę muszę ponarzekać, chociaż i tak jest ze mną już lepiej. Gdy mały miał 3 miesiące czułam się strasznie przytłoczona, prze okrutnie brakowało mi ludzi, pracy. Teraz jest o wiele, wiele lepiej. Powoli zaczynam się spełniać w roli mamy tak na 80 procent, a te 20 procent to właśnie dzisiejsze wylanie żalów :). I nawet czasem przechodzi mi przez głowę myśl, że szkoda mi małego zostawić z moją mamą, albo dać go do żłobka i pójść do pracy (??). Zaklinałam się, że odchowam Dzidka i pójdę do pracy, bo muszę zacząć żyć…Powoli mój syn staje się moim życiem, moim wypełnieniem dnia. Może też dlatego, że już nie jest malusieńkim dzidziusiem, a coraz bardziej starszym niemowlakiem, z którym można pogadać, pośmiać się, „coś bardziej kreatywnego porobić”:) . Tylko łza mi się w oku kręci, bo co rusz chowam za małe ubranka..

 

.Z nadzieją, że może za kilka miesięcy znów je rozpakuję, upiorę na nowo, dokupię różowe sukieneczki, legginsy, kokardki i będę mogła je wąchać bez końca.

 

ehh…a na zmianę tematu…Ubraliście już choinkę?My planowaliśmy w ten weekend, ale M miał firmową Wigilię, całą sobotę jeździliśmy za prezentami dla najbliższych. Niedzielę spędziliśmy niestety na gruntownym sprzątaniu mieszkania:/ Ja posprzątałam salon, M całą łazienkę. Filip w tym czasie spał 3 godziny.

Dla siebie kupiliśmy odkurzacz (stary się zepsuł:/), dla mamy poduszkę do spania na boku z IKEI, siostrze garczki, Julce spodnie, Patrykowi koszulkę w Housie, teściowej damy pieniążka bo chciała, teściowi dokładamy się do laptopa, cioci, siostrze, narzeczonej D. kosmetyki, D i P pieniążka. Nie mogło zabraknąć prezentu dla Dzidka. Dostanie gadającego motyla z FP, oraz dokupiliśmy mu trochę ciuchów-bo to chyba w tym roku najbardziej trafiony prezent.

 

A na Sylwestra macie jakieś plany? My w końcu zamiast iść na salę, kąpiemy małego przed 20:00 i wyruszamy na trasę do Łodzi. Tam spędzimy Sylwestra ze znajomymi. Wrócimy 1 stycznia pod wieczór, albo rano 2 stycznia. Planujemy ten pierwszy dzień Nowego Roku spędzić samemu. Chcieliśmy iść do kina, a później na kolację do naszej ulubionej restauracji. Pewnie kina będą zamknięte 1 stycznia, to chociaż na kolację może uda się pojechać…

 

o! i napisałam o czymś innym, niż o dziecku…:D Jakiś progres :)*

 

* notkę proszę traktować z lekkim przymrużeniem oka :)

 

M wczoraj robił pierniki :) Pozostało je polukrować i ozdobić. Jak na pierwszy raz wyszły całkiem, całkiem :D

 

No i na sam koniec „mój Mikołajek” :)

 

Jakoś zdjęć taka sobie, bo telefonem robiona :)

 

Do napisania! :)

Wielka przeprowadzka Filipa…Meble VOX.

  • Napisane 3 grudnia 2013 o 11:07

Otóż z dniem 1 grudnia 2013 roku w wieku 5 miesięcy i 1 dnia nasz syn przeprowadził się do swojego pokoiku. W końcu zdecydowaliśmy się na meble firmy VOX z serii Modern.

 

 

Komoda i łóżeczko też zostały zakupione-kolor ten powyżej, jasny.

 

Kolor wszystkich mebli to szary dąb/cremona.

 

Filipowi się meble spodobały, dzisiaj jeszcze spał w swoim KLUPSIU, bo wczoraj nie było  czasu żeby złożyć łóżeczko. Pozostało jeszcze dokupić dywan, karnisz, firanki i duże naklejki na jedną ścianę. Muszę jeszcze przynieść książki z piwnicy i poukładać je w regale.

 

Niestety nauczyłam małego zasypiania  w dzień w leżaczku. Zauważyłam jednak, że zaczęło mu być niewygodnie. Usypianie trwało i trwało, dwie godziny drzemki w tym półtorej to bujanie nogą:/  Zawzięłam się i od 4 dni temu kładę Dzidka do siebie do łóżeczka. W pierwszy dzień było trochę obiekcji, ale szybko zasnął. Z dnia na dzień jest tak, że mały już o 9:30 jest beton i sam chce do łóżeczka. zasypia migiem i śpi po dwie godziny. Jeśli nie wychodzimy na dwór około 12, to o 13-14 kładę małego po raz kolejny.Ostatnią drzemkę robimy około 17  już w leżaczku. Tak więc jeden zero dla matki :)

 

Co do AZS. Zmiany zeszły, skórka jest miękka, niemowlęca. Dzięki jednej z was i pomyśle co co słodzenia Nutramigenu Filip zjada całe porcje mleka :) Dzięki wielkie!:)

Wlewałam mu 180 ml wody plus 30 glukozy do iniekcji. Po dwóch dniach Fifi je normalnie całe 210 ml Nutramigenu :)

 

Idę ogarniać mieszkanie :)

Jestę magistrę :) Może by tak pójść na kolejne studia?I samozatrudnienie M….Podermatologicznie…

  • Napisane 24 listopada 2013 o 14:57

Z dniem 22 listopada 2013 moja osoba dołączyła do 60 procent polskiej ludności i stała się magistrem pedagogiki szkolnej…Niby nic specjalnego, bo w dzisiejszych czasach osoby pracujące w spożywczaku mają magazyniera, ale nie zmienia to faktu że jestem z siebie dumna. Tym bardziej że zaczęłam mgr z własnej nieprzymuszonej woli a skończyłam pisanie pracy w bólach, mękach i przyciśnięta do ściany, bo w przyszłym roku zmienia się podstawa programowa.

Podziwiam mamy, które studiują dziennie mając maleńkie dziecko. Serio!

 

Bardzo poważnie myślę, czy nie pójść na pedagogikę wczesnoszkolną. To tylko półtora roku nauki, jeden zjazd co miesiąc….Z tyłu głowy mam myśli, aby założyć przedszkole bądź żłobek…Oczywiście nie zmienia to faktu, że nadal szukam pracy w zawodzie i to  z nim chce wiązać swoją przyszłość. W dzisiejszych czasach jednak praca to nie pewnik. Dlatego warto mieć cokolwiek w zanadrzu. Myślę też o podyplomowce z zarządzania oświata…ale ją chcę zostawić sobie na sam koniec..

ehh….chyba nigdy nie skończę edukacji i będę wiecznym studentem (już nim jestem)…..

 

Mój szanowny Mąż dostał od szefa propozycję samozatrudnienia. On i jeszcze jeden kolega mają przejść na własną działalność, oczywiście kwestię pieniędzy i całości załatwiałby szef. Wiadomo ma to swoje plusy jak i minusy…Dlatego bardzo się nad tym zastanawiamy, także w związku z posiadaniem w niedalekiej przyszłości kolejnego dziecka….Ale o tym kiedy indziej, bo spędza mi to sen z powiek…

 

A więc Filip ma AZS, dostał maść sterydową, Fenistil w kroplach oraz kupiliśmy mu emolium do kąpieli, bo tamten się skończył. Póki co skóra na policzkach już jest normalna, na czole jest o niebo lepiej, jak zejdą zadrapania to buziak będzie o wiele ładniejszy. Dostaliśmy też zalecenie zmiany mleka na Nutramigen, ale mały nie chce go pić, bo słony jest…Na razie mieszamy oba mleka…Jeśli pić nie będzie to już sama nie wiem….Z resztą nikt by nie chciał pić takiej słonizny…:( ehh

 

Na razie mamy nie podawać stałego jedzenia, dopiero po 6 miesiącu, ani kiedykolwiek dawać jaja, nabiał, orzechy, czekoladę, kurczaka, wieprzowiny…. super!

no nic, zobaczymy jak to dalej będzie…Nie nastawiam się na nic i pocieszam się tym że alergie mijają…Wiem to po sobie.

Atopowe Zapalenie Skóry i pierwsza przespana noc :)Świąteczne prezenty..

  • Napisane 20 listopada 2013 o 09:59

Nasz syn ma podejrzenie AZS. Nie zdziwiło mnie to zupełnie, bo ja alergiczka, chociaż miałam cichą nadzieję, że mały nie będzie alergikiem…:(

Przez pierwsze 3 miesiące z buziakiem było wszystko okej, po jakimś czasie skóra na buzi zaczęła się strasznie wysuszać, mały zaczął się drapać, a co za tym idzie paznokciami (nawet obciętymi) ranić sobie całą twarz. Oliwkowaliśmy go po kąpieli ale także w dzień nie raz świecił się jak słońce. Niestety atopowa skóra ma to do siebie, że bardzo szybko wchłania wszelkie mazidła…

 

We wtorek tydzień temu mieliśmy mieć szczepienie, dodatkowo na brzuchu pojawiły się krostki (ale to z przegrzania, bo mały kilka dni wcześniej był u dziadków i go przegrzali), wiec pani pediatra widząc co mały ma na głowie i brzuchu odroczyła szczepienie za 2-3 tygodnie. Kazała zakupić emolienty i kąpać oraz smarować małego w nich, oraz udać się do dermatologa dziecięcego.

 

Najlepsi dermatolodzy w Łodzi są w Biegańskim, ale dodzwonić się do nich graniczy z cudem…Dlatego wpakowaliśmy małego w auto i pojechaliśmy osobiście. Wizytę mamy o 14 w piątek. To co dzisiaj zobaczyłam na głowie małego, omal nie doprowadziło mnie do płaczu…

 

 

Po stosowaniu emolientów była jako taka poprawa, ale AZS ma to do siebie, że lubi nawracać. Do lekarza pojedzie M bo matka w tym czasie będzie siusiać w majtki przed obroną! Aaaaaa!!

 

I UWAGA UWAGA komunikat! Wczoraj Filip spał od godziny 20 do 6 rano, zjadł i spał do 8 :) :D:D Już nie pamiętam kiedy przespałam całą noc :) Dzisiejsza byłaby podobna, bo mały kwękolił o 4 i chciał smoka, przeszukaliśmy całe łóżeczko, ale smoczka nie było. Filip wyrzucił go na podłogę :) Mały się rozbudził, dałam mu jeść i spał do 7:15.  Małe rzeczy a jak cieszą :) Podejrzewam że to chwilowy zryw, ale miło było wstać o 6 rano :) i później pospać do 8 :)

 

 

Zmieniając temat…co kupujecie swoim maluchom pod choinkę? Myślałam żeby Dzidkowi kupić Garnuszek na Klocuszek. Na Mikołajki maleńki dostał od mojej mamy puzzle piankowe, my jeszcze myślimy co kupić, ale najważniejszy jest prezent pod choinkę…Na pewno kupujemy krzesełko do karmienia-to taki większy,praktyczniejszy prezent od nas, plus ten garnuszek…ehh sama nie wiem….

Jakbyście mogły mi coś podpowiedzieć, co kupić półroczniakowi na prezent…

Idę pić kawkę o ogarnąć mieszkanie póki mały drzemie :)

Jęczący Filip…I pierwsze „dorosłe” jedzenie :)

  • Napisane 13 listopada 2013 o 15:10

Od kilku dni mam jęczka w domu, a nie mojego spokojnego syncia. Zębów nie widać, a i zwiększonego wydzielania śliny też nie, więc podejrzewam że to nie przez zębiska. Po prostu, kolejny etap dojrzewania. Jak spał od 20 do 4, tak teraz śpi od 20 do 23, miączy, dajemy mu smoka, znowu miączy, to samo, śpi do 1 znowu miączy, znowu śpi i wstaje o 3 na jedzenie. Później robi kupę, co mu się nie zdarzało nigdy w nocy, godzinę gada do siebie, śpiewa, guga, a my się wsłuchujemy w te jego słowa i nie możemy zasnąć, bo się z niego śmiejemy.

W dzień mało co go interesuje, pobawi się chwileczkę, najlepszą zabawką jest poduszka, albo pielucha, albo non stop gadająca mama, tata, dziadek bądź babcia.No i doszło oglądanie i zwiedzanie mieszkania :)

 

Nie ukrywam, że jestem zmęczona, a to powoduje u mnie rozdrażnienie i czasem złość. Nie należę do osób cierpliwych , a niestety mój własny syn jej mnie uczy. Jaka matka i ojciec, takie dziecko, no cóż…Charakterek to niewątpliwie ma on po swoich rodzicach :)

Panie dopomóż i daj mnie siły…bo mam czasem ochotę pójść i nie wrócić :)

 

No i Filip z dniem 10 listopada 2013 roku doczekał się swojego pierwszego „dorosłego” jedzonka. Pierwsza próba z marchewką się nie udała, nie umiał otworzyć paszczy, wystawił język, czym blokował sobie otwór gębowy. Więcej miauczał, niż jadł. Później spróbowałam ziemniaka z dynią, to już w ogóle mdłe danie, widać że mu zupełnie nie podpasowało…Za to dzisiaj zjadł całą miseczkę! Z początku też miauczał, ale po kilku łyżeczkach widać było że marchewka zasmakowała. Tak więc od dzisiaj żadnych eksperymentów, przez 7 dni dajemy marchew, a później spróbujemy z jabłuszkiem.

Oto efekty naszych dorosłych jedzeniowych prób :):

 

I miseczka pusta :)

 

 

 

Mój mały smakosz!


  • RSS