Piąta rano…

  • Napisane 14 lutego 2015 o 05:50

A ja siedzę w pracy. Za chwilę rozpocznę dwudniowy odpoczynek. Tak pracuję, tak w zawodzie od grudnia.  Na oddziale gdzie żadne z was nie chciałoby pracować. Te maleńkie 500gramowe ciałka podłączone do respiratorow i różnej maści cpapow każdego człowieka by położyły na łopatki.

 

Na tym oddziale leży corka mojego kolegii. Nie widzieliśmy się kilka lat. Spotkałam go będąc pierwszy dzień w pracy. Przeżywam ją strasznie.

Poki co mam pacjentów w stanach lekkich albo takich, ktorzy jedynie „dojrzewają” i gdy osiągną magiczną wagę 2kg pójdą do domu.

Idę do pracy z duszą na ramieniu.  Nigdy nie wiesz kogo zostaniesz i w jakim stanie.

Ehh…

 

A co u nas? Fifko coraz fajniejszy. Wszystko rozumie, ,wykonuje każde polecenie. Poki co gada po swojemu ale dogadujemy sie coraz lepiej. Nie wiem czy można ale kocham go z dnia na dzień coraz mocniej.

Ojciec non stop mu gada że go kocha, oczekuje calusow i pisze mi smsy ile dostał w ciągu dnia;-).

Daję znać że żyję.

Komentarze (12) do Piąta rano…

  1. Cieszę się, że dostałaś pracę w zawodzie, ale oddział faktycznie ciężki :/
    Przez 2 miesiące miałam praktyki i bardzo przeżyłam ten oddział…

    U Was słodkościowo, całuśnie i miłośnie :) I tak powinno być :)

  2. ~a_normalna pisze:

    Gratulacje, że udało się złapać pracę w zawodzie! Siły fizycznej i psychicznej ci życzę, bo wierzę jak ci niesamowicie ciężko na tym oddziale…

  3. ~Polifonia pisze:

    Cieszę się, że żyjesz :)
    Gratuluję pracy w zawodzie, ciężki oddział ale ważne, że jeat praca.

    ściskamy

  4. ~kocia_dama pisze:

    Super, że się odzywasz, bo już się zastanawiałam, co u Was:)
    Świetnie, że masz pracę! Fakt, jest ciężko, ale najważniejsze, że w zawodzie:)

  5. ~sokolka pisze:

    Cieszę się, że udało Ci się znaleźć pracę, to najważniejsze, przynajmniej daje przestrzeń do spojrzenia na wszystkie nasze decyzje z szerszej perspektywy.

  6. ~Ola pisze:

    dobrze, ze dałaś znać, ze żyjesz…
    biedactwa te malutkie… niedawno moja siostra urodziła wcześniaka, 1,5 kg ledwie, ale mała szybko się ogarnęła, ma teraz już z 2800 i sa w domu i wszystko wygląda pięknie.

  7. ~Nabi pisze:

    Widzę,ze pracujemy na tym samym oddziale ☺

  8. ~Lasubmersion pisze:

    Puk puk
    Co tam słychać?

  9. ~Tissana pisze:

    E! Kobieto, pisz żesz coś ;)

  10. ~Monika pisze:

    Fajnie,ze dostałaś pracę w zawodzie..
    Ja bym chyba nie umiała patrzeć na te wszystkie Aniołki.. Pozdrawiam :*

  11. ~Bahati pisze:

    Haloooooooo!
    Co tam?

  12. ~Kasia pisze:

    Hop, hop???

Odpowiedz na „~LasubmersionAnuluj pisanie odpowiedzi


  • RSS